Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science-fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science-fiction. Pokaż wszystkie posty

29 stycznia 2017

A gdyby tak palić książki...?

Montag, główny bohater książki Raya Bradburego, "451st. Fahrenheita" jest strażakiem. Nie gasi on jednak pożarów. Jego zadaniem jest palenie książek, razem z domami, w których się znajdowały i ich właścicielami. Strażak ma jednak pewnego rodzaju wyrzuty sumienia, czuje jakby robił coś nie do końca właściwego.
Ta książka jest według mnie idealną odpowiedzią na pytanie "Dlaczego powieści nie są krótsze, pozbawione "wprowadzenia"?. "451st. Fahrenheita" jest jakby oderwanymi  kontekstu myślami Montaga, jakimiś zebranymi wydarzeniami. Nie ma tu wprowadzenia do świata, o którym czytamy, nie ma jakiegokolwiek punktu zaczepienia, przez co powieść stanowczo traci. Takie "dzieło" nie potrafi wciągnąć - bo i czym?
Jednak nie mogę też odmówić książce pewnych racji. Jest ona mądra, nasiąknięta sentencjami i trafnymi porównaniami, ale czy nie trafiłaby lepiej do czytelników, tworząc spójną całość?
5/10

20 października 2016

Między grą a rzeczywistością

"5 sekund do Io" to intrygująca książka Małgorzaty Wardy. Pochodzi ona z Gdyni, pisze o świecie typowo polskim, co początkowo tylko mnie od tej książki odrzucało. Jednak po kilku podejściach sięgnęłam i zanurzyłam się w świat nastoletniej Miki, która straciła rodziców i właśnie przeżyła kolejną tragedię. Stara się opiekować młodszą siostrą, a jednak zdaje się nie radzić sobie wystarczająco sama ze sobą. Jej świat jest rozdarty. Między dziś a dawniej. Między rzeczywistością a grą. Między grą a wspomnieniami. Między oczekiwaniami a możliwościami. 
Na początku ciężko jest się połapać, co się dzieje na jakich płaszczyznach. Wielokrotnie zadawałam sobie pytanie "ale o co w tym wszystkim chodzi?", ale to tylko potęgowało ciekawość. Sprawiało, że musiałam czytać dalej. Zostałam wciągnięta zupełnie tak, jak wciąga Io i ciężko mi było się oderwać.
A jednak czegoś mi w tej książce brakowało. Nie potrafiłam współczuć bohaterom, nie byłam w stanie w pełni polubić Miki. Była ona bardzo denerwującym głównym bohaterem bez wyrazu. Takim nijakim. Wydaje mi się, że łączyła ona tak wiele sprzecznych cech, że ciężko jest się z nią utożsamiać. Natomiast fabuła i akcja - 10/10.
8,5/10

30 grudnia 2015

Robinson Crusoe przyszłości

"Marsjanin" - ostatnio popularność przyniosła książce ekranizacja pod tym samym tytułem. Film niech każdy oceni według siebie, książka na pewno warta jest przeczytania.

Mark Watney jest członkiem 6-cio osobowej ekspedycji na Marsa. Niestety na Czerwonej Planecie zaskakuje ich burza piaskowa i muszę przedwcześnie zakończyć misję. Podczas ewakuacji główny bohater zostaje uznany za martwego, ponieważ uderza w niego antena satelitarna. Jak nietrudno się domyślić - przeżywa, ale wtedy jest już za późno. Mark Watney został całkiem sam na Marsie. Ma dwa wyjścia - poddać się i zginąć, albo walczyć.

Struktura powieści od razu narzuca porównanie do historii Robinsona Crusoe, którego uwielbiam. Język stosunkowo prosty (pomijając fachowe nazwy różnych sprzętów), zabawne teksty i przystępny styl. Książkę czyta się szybko i bardzo wciąga, a do tego jest przy okazji praktycznym poradnikiem marsjańskiego survivalu!

8,5/10

11 grudnia 2015

Nieśmiertelni - Wszechpotężni - Boscy

We "FUTU.RE" Glukhovsky kreśli swoją wizję świata przyszłości. Ludzie, po wynalezieniu lekarstwa na śmierć, zaczynają nie mieścić się na ziemi (dosłownie). Dlatego pobudowano wieże - monstrualne, kilkuset-piętrowe budynki, w których znajdowało się wszystko - od mieszkań po pola uprawne. Każdy system ma jednak swoją wadę... Skoro ludzi i tak jest za wiele, a nikt nie umiera, zakazane jest posiadanie potomstwa. Na straży tego prawa stoi specjalna organizacja, zajmująca się tropieniem i osądem osób łamiących zakaz. Jednym z członków tej organizacji jest główny bohater, będący jednocześnie narratorem powieści.
Cóż tu dużo mówić... Powieść długa, obszerna, wielowątkowa, barwna, przerażająca, intrygująca, wciągająca, niesamowita i... ah, zapierająca dech w piersiach! Książka ta zawładnęła mną bez reszty, żyłam razem z bohaterami, podróżowałam razem z nimi, oddychałam ich sztucznym powietrzem... Takich przeżyć nie da się opisać. To trzeba poczuć, doświadczyć tego samemu. Dlatego jest to książka, której nie można pominąć. Pozycja absolutnie obowiązkowa.

100000/10 <3



Po prostu Rosja

Dmitry Glukhovsky - jeden z moich ulubionych autorów współczesnych - postanowił zdemaskować strukturę polityczną i społeczną swej, niewątpliwie "wielkiej" ojczyzny. I wyszło, jak wszystko spod jego pióra, genialnie!
Zbiór stosunkowo krótkich opowiadań, każdy zilustrowany świetnie streszczającym dany wątek obrazkiem, w sposób niezwykle przenikliwy przedstawia nam rosyjską mentalność i kulturę. Niektóre historyjki są zabawne, inne znowu smutne bądź bulwersujące. Wszystko przesycone symbolami, odniesieniami i mglistymi nawiązaniami, które wiodą czytelnika przez skomplikowaną ścieżkę rosyjskich umysłów.
Książkę czyta się łatwo, jedno opowiadanie na max. pół godzinki. Styl Glukhovskiego... już chyba kiedyś o tym pisałam, więc nie będę się powtarzać - WIELBIĘ jego kunszt pisarski. Liczne rozbudowane metafory i utrzymanie zbioru w konwencji science-fiction podnosi jeszcze atrakcyjność całej książki.
Polecam gorąco,

9,5/10


8 kwietnia 2015

Ludzie po ludziach

Rok 2033.
Wizja świata po wyniszczającej trzeciej wojnie światowej. Wojnie nuklearnej. Gdzie przetrwali tylko ci, którzy w godzinie zagłady zdołali skryć się w moskiewskim metrze. A nawet z nich ocaleli jedynie nieliczni. Ludzie muszą mieszkać na dawnych stacjach, przemieszczać się tunelami i walczyć z mutantami - przerażającymi istotami powstałymi na skutek promieniowania.

Artem, dwudziestoczteroletni młodzieniec, urodzony jeszcze "na górze", ale wychowany w tunelach dostaje misję od tajemniczego mężczyzny. Ma dostać się do związku trzech, najlepiej rozwiniętych w całym metrze stacji i przekazać komuś zaszyfrowaną wiadomość, gdyż okazuje się, że stacji Artema grozi straszne niebezpieczeństwo. Chłopak udaje się więc w podróż, która z początku wydaje mu się prosta i krótka, lecz napotykane przez niego przeszkody całkowicie odmieniają zarówno jego, jak i jego spojrzenie na świat oraz stosunek do życia.

Bardzo ciężko jest mi opisać i ocenić tę książkę, ponieważ po prostu nie czuję się godna. Powieść jest wybitna, narracja przeprowadzona po mistrzowsku, a nawet długie wywody filozoficznie nie nużyły ani przez moment. Ten świat nie został wymyślony - on został stworzony. Kawałek po kawałeczku Dmitry Glukhovsky skonstruował arcydzieło, prawdziwy majstersztyk. Wprawdzie jest to książka ciężka i czyta się ją długo, jednak przeżycia, jakich dostarcza, są nie do opisania.

Na końcu płakałam.

∞/10 (nieskończoność)

23 marca 2015

Świat, w którym miłość jest chorobą...

W książce "Delirium" Lauren Oliwer, jak po tytule możecie się domyślić, miłość jakakolwiek i do kogolwiek jest uznawana za chorobę. Każdy, gdy ukończy szesnaście lat, zostaje poddany zabiegowi, który ma go od tej ciężkiej choroby uwolnić. Później młodzi ludzie "dostają" partnera, z którym muszą założyć rodzinę i mieć dzieci. Przy czym oczywiście dzieci należy wychowywać w zgodzie z zasadami i bez miłości.
Matka Leny jednak uważała inaczej. Ona kochała. I popełniła samobójstwo, gdy Lena miała sześć lat. Teraz odlicza dni do zabiegu, którego jednocześnie nie może się doczekać i boi się.
Jak wiecie coś musi się wydarzyć....
Książka ta wciągnęła mnie, owszem. Problem polega na tym, że dopiero, gdy dobrnęłam do połowy. Wcześniej męczyłam się, czytając ją. Gdy wreszcie zaczęło się robić interesująco i nie byłam na 100% pewna tego, co wydarzy się za kilka stron, czytało mi się miło i przyjemnie. Jednak początek... brr!
6,5/10 

14 września 2014

Ten sam świat, ale inne zasady


obowiązują w świecie, w którym żyje Beatrice. Rządzi nim podział na frakcje, każda o określonych zadaniach i bardzo wąskim zasadom zachowania się w każdej sytuacji. Do skończenia szesnastego roku życia, każdy obywatel wychowuje się z rodziną, uczy się zwyczajów ich frakcji. Jednak w wieku szesnastu lat, muszą przejść test predyspozycji i następnego dnia wybrać jedną z frakcji. 
Gdy sięgnęłam po książkę, spodziewałam się bardzo naiwnej i nierealnej historii, w której wszystko wychodzi za pierwszym razem, a jak dopiero za drugim to jest wielka tragedia. Muszę przyznać: "Niezgodna" pani Roth mile mnie zaskoczyła. Część powieście, oczywiście, była naiwna i przewidywalna, tak jak chyba wszystkie współczesne książki fantastyczne dla młodzieży, ale druga część książki była zaskakująca (o ile nie przeczytało się opisu z tyłu książki -beznadziejny). "Niezgodna" wciągnęła mnie i, pomimo natłoku obowiązków, przeczytałam ją jednym tchem. Opisy i przeżycia wewnętrzne bohaterki, jej przemyślenia i dylematy pochłaniają bez reszty i sprawiają, że zaczynam zastanawiać się nad swoim życiem - czy jest takie, jakie być powinno. W pełni zgadzam się  porównaniem tej książki do "Igrzysk śmierci" pani Collins. Wciągająca akcja, niezliczone przeżycia, tzw. "moralniaki" i trudny, niesprawiedliwy świat, to co je łączy. Uważam, że obie warto przeczytać.
Na koniec dodam tylko, że, jeśli nie lubicie spoilerów, nie czytajcie opisu z tyłu. Według mnie zdradza dużo za dużo. Gdyby nie on zapewne moja ocena byłaby lepsza, ale fakt, że wiedziałam do czego akcja książki zmierza, poważnie zepsuła mi jej lekturę.
8,5/10

14 sierpnia 2014

Premiera! Premiera! Premiera!

Drugiej części genialnych, jak już pisałam, "Mrocznych umysłów". 

O tej książce było i jest nadal tak głośno, że trochę mnie to przeraziło. Moje małe kochane i skromne dzieci, z Ruby na czele były gwiazdą. Trochę mi to nie pasowało, ale...nie mogłam się nie oprzeć i kupiłam "Nigdy nie gasną". Książka świetna! Sama nie wiem, jak wytrzymam do kolejnej części po polsku... Tortury!!
Jak nie znacie mojej opinii na temat pierwszej części, zobaczcie: Mroczne umysły.
Oczywiście, bez dwóch zdań:
10/10

6 sierpnia 2014

Bagginsowie, Bagginsowie wszędzie


Książka "Władca pierścieni" J.R.R. Tolkiena nie zachwyciła mnie. Opowiada o hobbicie,Frodo Baggins, który wkracza w dorosłość, czyli ma 33 lata. Jego wuj, Bilbo Baggins u którego mieszka, ma 111 lat. Obchodzą urodziny w ten sam dzień, a stary Bilbo postanawia urządzić im huczne przyjęcie. Gdy impreza zbliża się ku końcowi, staje się pewna rzecz... Ciągnie ona za sobą wiele konsekwencji, przede wszystkim dla Froda. Czy podoła zadaniu?
Książka bez wątpienia o odwadze,miłości i poświęceniu. Jednak (i w tym momencie będzcie się na mnie wkurzać) mi specjalnie do gustu nie przypadła. Czarodzieje, krasnoludy, elfy i inne "dziwne" stwory - normalnie ok. Lubię  i mogę o tym czytać, ale jak dla mnie jest to książka bardzo ciężka do przebrnięcia. Wątki są zbyt wydłużone, a cała powieść ciągnie się w nieskończoność zanudzając czytelnika na śmierć.
Jak dla mnie:
3/10
źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/156889/wladca-pierscieni-wydanie-jednotomowe

5 sierpnia 2014

Poukładana szesnastolatka z mózgiem emerytki,


czyli Camelia Hammond (pierwotnie: Chameleon Hammond). W pewnym momencie jej życie wywraca się do góry nogami. Tym momentem przełomowym był wypadek, który zdarzył się w dzień zakończenia roku szkolnego na parkingu. Camelii spadł kolczyk, który dostała od mamy i był dla niej ważny. Schyliła się, żeby go podnieść i... zobaczyła pędzący na siebie samochód. Przeżyła.

Jak?
Co ją uratowało?
A może kto?
"Śmiertelny sekret" Laurie Farii Stolarz to książka, która kryje w sobie więcej grozy, niż może się wydawać. Gdyby nie fakt, że czytając momentami miałam wrażenie, że czytam kolejną podróbę "Zmierzchu", dałabym jej 10/10.
9/10
okładka:http://lubimyczytac.pl/ksiazka/78941/smiertelny-sekret

28 lipca 2014

Koty, dzieci, jakieś magiczne korzenie, czyli piękna polska fantastyka

i "W krainie kota" Doroty Terakowskiej. Od razu przepraszam wszystkich fanów autorki, bo wiem, że ma ich wielu.
Książka opowiada o Ewie, która pewnej nocy, będąc w ciąży, budzi się, wstaje z łóżka i zjada jakiś korzeń. Potem rodzi się jej dziecko, które mając nawet nie pół roku powiedziało coś do matki...
Książka bardzo dziwna, według mnie, strasznie napisana i wszystkim innym książkom Doroty Terakowskiej po tej powieści, mówię stanowcze "Nie".
1,5/10
okładka: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/35081/w-krainie-kota

22 lipca 2014

Mroczna i... wzruszająca

- cała książka Alexandry Bracken "Mroczne umysły". W Ameryce panuje tajemnicza "choroba", a cały świat pogrążony jest w panice. 
Nie chcę spoilerować, bo nie jestem jak co-po-niektórzy (:D), tak więc może od razu przejdę do zachwalania książki. 
Tak więc: powieść uwielbiam, zakochałam się w bohaterach i (co tu więcej mówić) w całej książce, którą polecam WSZYSTKIM.
Lektura obowiązkowa, biegiem po nią do księgarni, a nie mi tu na blogu siedzieć!!
1000000/10
okładka: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/213059/mroczne-umysly

Dzień i Czerwiec - co je łączy?

Książka Marie Lu "Rebeliant" z serii "Legenda". W niej Day (ang: dzień) to chłopiec, uważany za przestępce, którego szuka cały kraj. w tym samym mieście, w bogatym mieszkaniu spokojnie żyje sobie i doprowadza brata do szału June (ang.czerwiec).. Różnią się chyba we wszystkim. Czy coś ich połączy?  Przekonajcie się sami, bo naprawdę warto!
Książka wciągająca, na początku może lekko zalatywać nudą, ale jak się rozkręci to na dobre! Marie Lu stworzyła bardzo realistycznych bohaterów, w których można się zakochać lub ich znienawidzić, do niektórych przyzwyczaja się z czasem, a część lubi się jedynie na początku "znajomości" jak normalnych, żywych ludzi.
Jedyny problem z książką to taki, że za szybko się kończy....
9/10
okładka: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151659/legenda-rebeliant